Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Primrose. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Primrose. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 lipca 2019
poniedziałek, 6 maja 2019
Od Primrose
Powoli uniosłam moje powieki. Kolejny dzień w krainie całej pokrytej śniegiem i lodem. Jako iż, spałam dziś w lesie, a dokładnie w jakiejś jaskini, od razu po przebudzeniu poczułam podmuch zimnego wiatru. Rozszerzyłam mój pysk, żeby ziewnąć, po czym zwinnie wstałam na cztery łapy. Do mojego nosa dotarł zapach zwierzyny. Wtedy właśnie uruchomiły mi się wszystkie zmysły. Instynkt podpowiadał mi, żebym upolowała te zwierzę, tak i uczyniłam. Biegłam przez wzgórza, których w tych okolicach lasu nie brakowało. Gdy zapach był na tyle silny, że mogłam ocenić położenie mojej ofiary, zatrzymałam się. Rozglądając się bacznie dookoła zauważyłam sarnę kulejącą na tylną nogę z powodu rany. Taką zdobycz było łatwo schwytać. Schyliłam się lekko i zaczęłam się skradać w kierunku sarny. Gdy byłam już wystarczająco blisko znowu się zatrzymałam. Zwierzę coś wyczuło, ale na moje szczęście nie uciekało. Wybrałam odpowiedni moment i rzuciłam się na zwierzę. Sarna nie zdążyła uciec, ale upadła na ziemie. Trochę chcący i trochę nie chcący wylądowałam na jej szyi przy tym wgryzając swoje w kły w krtań sarny. Jakimś cudem moja ofiara wstała, ale nie na długo. Przeniosłam swój pysk na brzuch zwierzęcia i tam zaczęłam gryźć. Sarna upadła ponownie, tym razem już martwa. Zapach świeżej krwi przyciągnął kruki, które zaczęły ostrożnie i powoli do mnie podchodzić. Ja natomiast zaczęłam zajadać się sarną. Kątem oka obserwowałam ptaki, które również na mnie spoglądały. Gdy któryś z nich podszedł za blisko mojej zdobyczy, pokazywałam kły i warczałam. Wtedy cała grupka odlatywała, ale tylko parę kroków. Podczas delektowania się sarną usłyszałam dźwięk skrzypiącego śniegu i trzask patyka. Zaczęłam bacznie obserwować otoczenie. Wkrótce i przede mną wylądował jakiś wilk. Kruki od razu odleciały, a ja przybrałam pozycje do ataku. Nieznajomy wstał i otrzepał się ze śniegu. Spojrzał na mnie i chyba lekko się zdziwił.
- Kim jesteś? Co tu robisz? Wiesz, że to tak nie ładnie przeszkadzać komuś podczas śniadania? -obsypałam go pytaniami.
<Ktoś?>
Słowa: 311
sobota, 4 maja 2019
Primrose
![]() |
| sinasani |
Gwiazdy nie mogłyby jaśnieć bez ciemności.
Imię: Matka nazwała ją Aurora, jednak tego miana mogą używać jedynie jej najbliżsi, a jako iż takich osób jak na razie nie ma to te imię odeszło w zapomnienie. Na co dzień używa miana Primrose. W skrócie Prim lub Rose.
Ród: Pochodzi z już dosyć starego Rodu Złotego Pióra.
Wiek: Stąpa po tej ziemi już dwa lata i sześć miesięcy.
Płeć: Od razu widać, że jest to wadera.
Rasa: Khado
Stan: Mieszkańcy
Stanowisko: Jako iż jest dobra w zielarstwie, została zielarzem.
Charakter: Jest to prawdziwa, chodząca mieszanka wybuchowa. Ona każdego dnia ma inny humor i zdanie na dany temat. Jak jest szczęśliwa to jest bardzo szczęśliwa, jak jest smutna to jest bardzo smutna i tak dalej. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby choć dwa dni pod rząd miała dokładnie ten sam humor, czasami nawet zmienia się jej po kilku godzinach lub sekundach. Nikt nie jest w stanie przewidzieć jak będzie się czuła jutro lub pojutrze. Wiadomo tylko tyle, że zazwyczaj cały czas chodzi uśmiechnięta, z wszystkimi się wita i pomaga temu kto tej pomocy potrzebuje. Większość dni w tygodniu spędza na spotykaniu się z znajomymi lub spacerując. Od najmłodszych dni swojego życia kochała przeróżne małe istotki jak robaczki lub szczeniaczki. Nie trudno jest ją znaleźć leżącą na ziemi i przypatrującą się jakiemuś zwierzęciu. Jej słabym punktem jest poczucie humoru. Dla niej wszystko, może być śmieszne. Potrafi dostać głupawki zawsze i wszędzie. Warto też dodać, że nie ważne czy jest zła czy ma głupawkę, ona i tak ma miękkie i wrażliwe serce.
Wygląd: Prim jest wychudzoną waderką z długimi i szczupłymi kończynami. Z głowy przypomina lisa. Ma wydłużony pyszczek i uszy. Jej lewe ucho z przodu jest białe, a z tyłu jasno brązowe. Ta brązowa sierść zatacza się wokół prawej strony ucha i sięga do plamy na jej lewym oku w kolorze pięknej zieleni. Prawe ucho jest całe w brązie, jednak spora plama na oku tam się znajduje. Warto też dodać, że jej prawe oko jest błękitne, a nie zielone. Nosek ma ciemn brązowy, prawie czarny. Szyja pokryta jest puszystą sierścią pokrytą brązowymi kropeczkami, które możemy znaleźć też na jej przednich nogach, ale ny tylnych jest już ich mniej. Ogon ma nie za długi w kolorze brązu z ciemniejszymi paskami. Końcówka jej ogona jest bielutka, jak większość jej sierści.
Żywioły: Lód, natura, zwierzęta.
Moce:
• Prim za pomocą magii potrafi uleczyć siebie i inne istoty.
• Może tworzyć kule lodu, które przydają się jej podczas walki.
• Dotykając kogoś lub danej rzeczy, może ją zamrozić. Odmrozić może również dotykając tego lub po pewnym czasie.
• Potrafi zrozumieć mowę zwierząt, może nie do końca mowę, ale ich potrzeby, zdanie na dany temat i tak dalej.
• Dotykając roślinę może sprawić, że w kilka sekund z małego nasionka stanie się wspaniałym okazem.
• Potrafi się przemienić w inne zwierze.
Rodzina:
• Aaron - Ojciec Prim, którego ona nigdy nie poznała.
• Amira - Matka Prim, jej własna córka była dla niej cieniem...
• Flora -Zastępcza matka Prim, kochana i uwielbiana przez małą Prim.
Partner: Jest taki pewien basior, który podbił jej serce, ale ona zapewne nawet tego nie zauważył. Z resztą, kto by ją chciał? Nikt, no właśnie.
Potomstwo: Nawet nie z kim, więc brak.
Patron: -
Umiejętności:
Intelekt: 20 | Siła: 10 | Zwinność: 10 | Szybkość: 15 | Latanie: 0 | Pływanie: 5 | Magia: 10 | Węch: 10 | Wzrok: 10 | Słuch: 10
Historia: Prim była owocem krótkiego związku Amiry i Aarona. Ojciec wziął rozwód z swoją partnerką, gdy Prim jeszcze się nie narodziła. Gdy mała przyszła na świat, przez pierwsze dni swego życia była karmiona mlekiem matki, jednak później Amira zdecydowała, że uśmierci Prim głodując ją. Matka znienawidziła swoją córkę i swego dawnego partnera już o wiele wcześniej. Mała oczywiście chciała poznać swego ojca, jednak matka ją ignorowała. To był najgorszy etap dzieciństwa Prim. To tak jakby w ogóle nie miała matki lub Prim nie istniała. W końcu narzekania małej zdenerwowały Amire i wadera postanowiła ją porzucić. Małą Prim zaadoptowała znajdując ją w lesie i zabierając ją ze sobą. Flora była samotniczką, jednak zapewniała wszystko co potrzebowała Prim. Flora stała się najważniejszą dla malutkiej waderki. Pewnego dnia Prim musiała już opuścić Flore. Miała wtedy 1 rok i pół. Była w stanie przetrwać sama. Prim przez pół roku błądziła po krainie skutej lodem. W końcu znalazła bezpieczne dla niej miejsce.
Inne:
• Prim ma heterochronie.
• Uwielbia kolekcjonować pióra i cenne kamienie.
• Bardzo dobrze zna się na zielarstwie.
• Czystej krwi Khado, jednak ona uważa, że jest rasy Folix.
Autor: -Nutellka- [HW]
Subskrybuj:
Posty (Atom)

